Szlag mnie trafia, że w Polsce zdecydowana większość ludzi kojarzy anime jedynie z dziewczynkami w krótkich spódniczkach, z wielkimi oczami i różowymi włosami. Serio, bo nie dość że to głupie stereotypowe myślenie oparte na jakimś obrazku, jakich pełno na takich blogach, to jeszcze kolega się ze mnie śmieje, że oglądam takie pierdoły. Na szczęście mogę go olać, i zacząć planować kolejną sesję z dwudziestoma czterema odcinkami „Cowboy Bebop“. Czytaj całość →