Archiwum kategorii Anime

Ślamazarni tytani („Shingeki no Kyojin”)

Ślamazarni tytani („Shingeki no Kyojin”)

Na wielu listach serial „Attack on Titan”, czyli w oryginale „Shingeki no Kyojin” stawiany jest w pierwszej dziesiątce wszechczasów, często w piątce, nierzadko nawet na podium. Nie wiem tylko, czy do końca zasłużenie. czytaj dalej

„Akagi”

„Akagi”

Mahjong zawsze kojarzył mi się z grą na NES. Miałem kiedyś dyskietkę „1000-in-1″, tam była taka pozycja. Nie wiedziałem kompletnie o co w niej chodzi, ale charakterystyczna nazwa została. Potem dowiedziałem się, że to japońska zespołowa zabawa, bardzo luźna i grana najczęściej w gronie przyjaciół, rodzin, prawie jak chińczyk u nas. Dopiero serial „Akagi” pokazał, że mahjong może być tak samo groźny, jak poker czy blackjack.  czytaj dalej

„Baccano!”

„Baccano!”

Japońskie anime można podzielić na dwie grupy – te bardziej i mniej ambitne. Seria „Baccano!”, oparta na powieściach Ryohgo Narita zdecydowanie należy do tej pierwszej grupy. Nie waham się nawet powiedzieć, że to jeden z najbardziej ambitnych i zagmatwanych seriali, jakie widziałem. czytaj dalej

„Golden Boy”

„Golden Boy”

Studiowanie życia to częsty motyw w anime. Nic w tym dziwnego, Japonia, a może i cały świat, często powtarza że całe życie to jedna wielka szkoła. Pogląd ten podziela również bohater sześcioodcinkowej OVA – Kintarō Ōe. Po opanowaniu całego materiału na studiach prawniczych zrezygnował z nich i postanowił poświęcić się przemierzaniu świata na rowerze w celu zdobywania wiedzy. czytaj dalej

„The Girl Who Leapt Through Time”

„The Girl Who Leapt Through Time”

Podróże w czasie to jeden z moich ulubionych motywów. Niestety wiele dzieł realizuje go na zasadzie duplikacji jednostki, a ja wolałbym cofać się do swojego ciała w danym okresie, nie pojawiać się jako kopia. Podobnie czuł pewnie Satoko Okudera, pisząc scenariusz do „”The Girl Who Leapt Through Time”. W tym filmie „podróż” działa właśnie w ten sposób, jednak, jak pewnie można się domyślić, nie jest to rzecz bez wad. czytaj dalej

Shinichiro Watanabe #3 – „Samurai Champloo”

Shinichiro Watanabe #3 – „Samurai Champloo”

Whoa. Nie pisałem tu tak długo, że zapomniałem hasła do panelu administracyjnego. Nie, serio, często zapominam takich rzeczy. Cały sierpień nie miałem czasu praktycznie dla niczego prócz pracy, ale dzięki temu mogłem obmyślić na spokojnie, co warto byłoby napisać. Dlatego trzymajcie się mocno, bo niebawem wrzucę parę ciekawych tekstów. Ale teraz, do rzeczy. czytaj dalej