Dom zły“

21.11.2011 — FilmKomentarze (2) — Tagi: ,
"Dom zły"

Oglą­da­jąc pol­skie filmy nie będące kome­diami trudno pomi­nąć nazwi­sko Woj­cie­cha Smarzowskiego. Co cie­kawe, tak naprawdę za sprawą dwóch fil­mów — wcze­śniej­szego „Wesela“ i oma­wia­nego teraz „Domu złego“. Reży­ser w obu fil­mach wyciąga naj­bar­dziej nie­chlubne i wsty­dliwe, ale jed­no­cze­śnie wciąż obecne cechy Pola­ków.  Czy­taj całość →

Heaven“

13.11.2011 — Film, Z EwąKomentarze (2) — Tagi:
"Heaven"

Miłość od pierw­szego wej­rze­nia to rzad­kie, nie­mal mistyczne uczu­cie. Wiele fil­mów, ksią­żek czy pio­se­nek czer­pie z niego, sta­ra­jąc się uka­zać jego głę­bię i wyjąt­ko­wość. Tak naprawdę, dziś, twórcy mogą zasko­czyć nas już chyba tylko oko­licz­no­ściami. Tomowi Tykwe­rowi, reży­se­rowi filmu „Heaven“ (według sce­na­riu­sza Kie­ślow­skiego i Pie­sie­wi­cza) to wła­śnie się udało. Czy­taj całość →

Fabryka nostalgii — Korn „Issues“

06.11.2011 — Fabryka nostalgii, MuzykaKomentarze (18) — Tagi:
Fabryka nostalgii - Korn "Issues"

Płyty „Issues“ zespołu Korn ostatni raz słu­cha­łem… cztery lata temu? Albo trzy, jakoś tak. Czu­łem się wów­czas bar­dzo zawie­dziony, bo kiedy byłem w gim­na­zjum, był to dla mnie jeden z waż­niej­szych albu­mów. Nie­dawno, przy oka­zji napływu wspo­mnień zwią­za­nych z tam­tym okre­sem, posta­no­wi­łem odświe­żyć ten krą­żek. Czy­taj całość →

Długo nic nie pisałem, bo…

03.11.2011 — PracaKomentarze (5)

…robi­łem nowe port­fo­lio. I zro­bi­łem. Jak zwy­kle, dostępne pod buszewski.com. Wrzu­ci­łem nawet na digart i devianta, ale odzew tak duży, że strach (trzy komen­ta­rze w sumie?). Krót­kie wyja­śnie­nie — jest bar­dzo mini­ma­li­stycz­nie, ope­ruję pię­cioma kolo­rami (a tak naprawdę to trzema z odcie­niami), główny nacisk poło­ży­łem na pre­zen­ta­cję prac i tek­stu. Żadne tam efek­ciar­skie bajery, tro­chę jQu­ery, żeby to ładnie ska­kało i tyle. Natu­ral­nie połą­cze­nie na linii blog — folio nadal jest aktu­alne, co widać w kolo­rach prze­wod­nich i orien­ta­cji sepa­ra­to­rów (tu są pio­nowe, tam poziome). No, to tylko tyle. Powi­nie­nem zna­leźć czas w ten week­end na przy­naj­mniej jeden tekst, bo aż we mnie kipi. Pozdro­wie­nia dla Ewy i jej siostry!