Serio, „wreszcie”, bo robiłem go ponad rok. Podejść było pewnie ze sto, jak nie lepiej, każde w innej formie. Wiele razy już miałem gotową skórkę, ale uznawałem, że jednak się nie nadaje. Eksperymentowałem z układem, paletą kolorów, typografią, wszystkim. Aż w końcu, jakieś sześć godzin temu wpadłem na pomysł, żeby zrobić wszystko jak najmniejszą ilością grafiki. Zebrałem ciekawsze pomysły z ostatnich prób (czyli ikonki wpisu) i w godzinę skończyłem projekt w Photoshopie. Potem jeszcze jakieś dwie, trzy godziny kodu (w oparciu o szkielet HTML5 Reset, na którym zresztą pracuję), przyglądanie się z różnych stron i jest. Mam w planach jeszcze kilka rzeczy, m.in. system ocen żeby skończyć z tym linkowaniem do dziesięciu serwisów, ale to jakoś później w tym tygodniu.

  • http://dawrweszte.wordpress.com dawrweszte

    No to witam :)

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    No to co, kontynuujemy dyskusję o „Fifie”?

  • http://dawrweszte.wordpress.com dawrweszte

    O Fifie? Jak najbardziej. Ostatnio dopiero zacząłem pykać w 11, wcześniej miałem 08. Komp mi nie pozwalał rozwijać się fifowo dalej, teraz mam 11. pominąłem 9 i 10, ale szczerze przyznam, że chyba mi się gra znudziła. Kuriozalne stwierdzenie, myślałem, że nigdy nie padnie z mych ust, a tu proszę. Może jak trochę popykam, to będzie lepiej. Z tymże ja jestem toporny klawiaturowiec, to widać po grze wtedy. Schematyczna jak cholera. Na padzie nigdy nie grałem…

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    Jak jak mówiłem u Ciebie, nigdy w Fify nie wsiąknąłem jakoś mocno i to jest głównie spowodowane szybkim nudzeniem się nowych odsłon. Te stare, 98, męczyłem chyba ze dwa lata w sumie. W „World Cup” był taki tryb historyczny, gdzie trzeba było określonym wynikiem skończyć. Świetne to było, przełączałem się między drużynami. Dodatkowy smaczek tam to był filtr sepii nałożony na ekran. To był rok 1998, zima dokładniej mówiąc, moje PlayStation się przegrzewało od grania :(

    Co do grania na padzie, to ja na nim zaczynałem. Najpierw na prostym z czterema przyciskami do Pegazusa, potem od Segi a na końcu od PlayStation. Sony zrobilo w 1996 (?) pad, który do dziś przez wielu jest uważany za doskonałość. Polecam Ci spróbować, choćby u kogoś, ewentualnie kupić jakiś niedrogi do PC (w graniach 50zł, jak do takiego grania raz na jakiś czas). Sam mam jakiś Logitecha, stylizowany na pad do 360, z chłodzeniem i wibracjami, kosztował mnie koło 200zł. Do dziś nie wiem, po co mi on, bo grywam na komputerze jedynie w „Castlevanie” na emulatorze GBA :)

  • http://dawrweszte.wordpress.com dawrweszte

    Mam jakiegośpada. Kiedyś kupiłem za bezcen z postanowieniem, że będę grał w PESa i Fifę. Ale pad jest niewygodny, szczególnie jeśli chodzi o kierunki, kciuk się męczy jak cholera. To nie jest taka wysunięta gałka, tylko takie jakby przyciski, a ja cisnę w to jak wariant i kłęb kciuka mi wymięka po kilku minutach. Ja w Fife jestem taki taktyk jak Benitez :) Na klawiaturę to zespołowo trzeba, na padzie można każdego piłkarza indywidualnie wyciskać. Co mi po zwodach Messiego na klawiaturze?

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    W 98 liczyli się Zidane i Beckham, Francją i Anglią można było nimi mecze wygrywać. Ale tam strzały z połowy boiska lubiły wchodzić. Ten Twój pad to pewnie jakiś wiekowy, dawno nie widziałem żeby miał tylko przyciski kierunkowe bez dwóch gałek.

    Do gier sportowych pad tylko z analogiem. Tutaj są dwie szkoły, jedni (w tym ja) do piłek wolą pad z układem Sony, drudzy wolą ten Microsoftowski. Ten pierwszy układ jest bardzo powszechny, drugi mniej i kosztuje sporo.

    Ewentualnie, co byłoby świetnym wyjściem, zobacz sobie za padem do PS2 (dziś grosze kosztują używane w świetnym stanie) i przejściówką PS2<>USB (koło 20zł).

  • http://dawrweszte.wordpress.com dawrweszte

    Nad tym padem to cały czas dumam, może kiedyś kupię przy jakiejś okazji. A wojna między fanami Pesa i Fify jeszcze trwa? Pamiętam, że było ostro. Sam się raz nawinąłem, byłem oczywiście po stronie Fify.

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    Teraz jest wojna fanów „Battlefield” z fanami „Modern Warfare” :D Kopanki chyba się uspokoiły, tj. „Fifa” ma swój teren, „PES” swój (tu bardziej „niszę”, odkąd produkt Konami przestał być jedynym z głębszym systemem).

    Nadal najaktywniejszą wojną jest ta między posiadaczami PS3 i 360. Przy okazji premier ekskluzywnych na któryś sprzęt nadal są komentarze „wy na PS3 tego nie macie” czy „na 360 nawet menu gry by nie poszło”. Ale i to się uspokaja, o dziwo.

  • http://dawrweszte.wordpress.com dawrweszte

    Takie wojny będą chyba zawsze. Kiedyś pamiętam wojnę między C64 a Atari, potem między Amigowcami a Pececiarzami, potem kiedy Pecety poszły do przodu, Amiga rywalizowała z Atari ST. Te czasy pamiętam najlepiej, bo wtedy tamte gierki miały u mnie sporą grywalność. Na zasadzie, młodzik byłem, fajnie się grało, kiedyś to panie, były czasy :D Może powinienem niczym Wagiel powiedzieć, że teraz gry to nie gry?

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    Bo teraz są efekty i loopy a dawniej to były tylko brudne, zakurzone kaseciaki? :D

  • http://dawrweszte.wordpress.com dawrweszte

    Pamiętasz jak kiedyś w Dzienniku (ze 2 lata temu) chłopaki toczyli debatę na temat gier? Strasznie wtedy rozpaczali, że gry nie wykoprzystują swojego potencjału. Podniecali się gierką Heavy Rain, która wtedy miała wyjść. To z tej samej stajni co Fahrenheit Indigo Prophecy. Fahrenheit w sumie fajny, raz przeszedłem, ale jak grałem drugi raz, to stwierdziłem, że w sumie jest strasznie nudna.

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    A nie czytałem, jak mówiłem u Ciebie, nie czytuję praktycznie niczego. Kupowałem kiedyś tam „Dziennik”, jak były te filmy na DVD, co to Gonera zachwalał (pierwszy był „Pulp Fiction”, potem chyba „Apocalypse Now: Redux”, więc solidny materiał).

    „Heavy Rain” to taki film bardziej, ale to mówię tylko z tego co widziałem, bo grać – nigdy nie miałem okazji. Wiele razy podchodziłem do zakupu i zawsze jakoś mi się wymykała. Pasowałoby ją ograć, dodam sobie do wishlisty, o.

  • http://dawrweszte.wordpress.com dawrweszte

    No ja czytałem o ej gierce, że taka świetna itd. Ale nie jestem przekonany, bo tam są chyba jakieś dłużyzny. Zresztą, ona chyba tylko na konsole, więc mam problem z głowy. Miałem ostatnio też Portal 2 zaliczyć, ale jakoś nie wyszło. Bo jedynka była super.

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    No na konsole i to tylko na PS3. W „Portal” też nie grałem, ani w jedynkę ani dwójkę. Zaległości mam okrutne, ale co zrobić, kiedy brakuje czasu :(

  • http://warstwy.com Adam Majchrzak

    Wreszcie znalazłem trochę czasu, żeby komentować. Na początku gratuluję nowej szaty graficznej. Bardzo mi się podoba. Blog chodzi bardzo lekko. A i widzę, że dało Ci to kopa do blogowania. Cieszę się bardzo, trzymam ten blog w czytniku odkąd dowiedziałem się o jego istnieniu.

    Fajnie, że rozkręcasz to źródło, tak jak wspominałeś, planowałeś. Tak dalej. Obserwuję, pozdrawiam. Będę trzymać kciuki.

  • http://buszewski.com Tomek Buszewski

    Dzięki za miłe słowa :)

    Kopa dał mi raczej nowy system, który wziąłem sobie za cel. To znaczy, wcześniej pisałem na blogu już, kiedy dana płyta czy film poleżały „we mnie” jakiś czas. Teraz staram się kuć żelazo póki gorące, opisuję rzeczy na bieżąco.