Z debiutanckimi albumami zawsze jest problem. Albo są bardzo dobre, jak choćby w przypadku The Doors czy Manic Street Preachers, albo są słabe, średnie, w porywach niezłe, tak jak u The Smashing Pumpkins. Czytaj całość →
Zobacz też moje {nowe} portfolio!
Z debiutanckimi albumami zawsze jest problem. Albo są bardzo dobre, jak choćby w przypadku The Doors czy Manic Street Preachers, albo są słabe, średnie, w porywach niezłe, tak jak u The Smashing Pumpkins. Czytaj całość →
Wiele firm hostingowych kusi cenami i obietnicami supportu przez całą dobę. Chwalą się stażem, gwarantują jakość i konkurencyjne ceny. Ale tak naprawdę, na co patrzeć, żeby kupić i nie żałować? Czytaj całość →
Kiedy zaczynałem swoją przygodę ze słuchaniem muzyki w formie albumów zamiast pojedynczych piosenek, tak naprawdę nie zwracałem uwagi na kolejność i układ utworów. Wiedziałem, że na płycie jest taki i taki numer, ale kompletnie nie obchodziło mnie, czy na początku, na środku czy na samym końcu. A tu się okazuje, że, od nie wiem nawet kiedy, bardzo na to patrzę. Czytaj całość →
Jesień to dla mnie wyjątkowa pora roku. Nie dlatego, że lecą liście i że w pierwszej połowie października jest kolorowo, tylko dlatego, że w drugiej i potem w listopadzie jest szaro, ponuro i mokro. Tak, jesienne, zimne i zamglowe popołudnia i wieczory należą do moich faworytów. Mam na ten czas specjalne albumy, książki i filmy. Tylko w okolicach końca września, października i listopada smakują tak dobrze. Czytaj całość →
„Niebo nad portem miało barwę ekranu monitora nastrojonego na nie istniejący kanał.“ (1) Cytat — legenda. Praktycznie każdy, kto choć trochę interesuje się literaturą światową kojarzy ten fragment. Fragment otwierający książkę uważaną za matkę cyberpunku, popularyzację hackingu i wizji komputerów osobistych. Czytaj całość →