Black Books“

Tomek — 17.03.2011 — TelewizjaKomentarze (0) — Tagi: , ,
"Black Books"

Księ­gar­nia! Zawsze postrze­ga­łem to miej­sce jako takie, w któ­rym można spo­tkać podob­nych sobie ludzi pała­ją­cych się miło­ścią do ksią­żek, zna­leźć cie­kawy egzem­plarz ulu­bio­nej powie­ści czy w końcu zamie­nić ze sprze­dawcą kilka słów o nowych i sta­rych publi­ka­cjach. Wszystko w miłej atmos­fe­rze. Klien­tom sklepu „Black Books“ pro­wa­dzo­nego przez Ber­narda Black’a też pew­nie tak się wydawało.

Nie­stety, Ber­nard ma inne podej­ście do sprawy. Dla niego pro­wa­dze­nie księ­garni to cią­gnące się w nie­skoń­czo­ność pasmo znu­dze­nia napę­dza­nego kolej­nymi butel­kami wina i pacz­kami papie­ro­sów. Odwie­dza­jący go klienci rzadko kiedy zostają obsłu­żeni, a jeżeli już, to zawsze „w cenie“ dostaną kilka sar­ka­stycz­nych uwag doty­czą­cych zakupu lub ich samych. Bo prze­cież kogo obcho­dzą pie­nią­dze! Nie­stety, Ber­narda będą musiały zacząć inte­re­so­wać, bo oka­zuje się, że ten nie jest w sta­nie upo­rać się z roz­li­cze­niem podat­ko­wym. Na szczę­ście „z nieba“ spada mu Manny — jego kom­pletne prze­ci­wień­stwo. Poczciwy księ­gowy jest bar­dzo upo­rząd­ko­wany i sta­teczny, lubi pra­co­wać z ludźmi, poma­gać im i roz­ma­wiać o pogo­dzie. Black, pod wpły­wem alko­holu, ofe­ruje dopiero co zwol­nio­nemu z pracy męż­czyź­nie pracę i miesz­ka­nie w zamian za pomoc.

Nie­trudno się domy­ślić, że dwaj pano­wie two­rzą dość znany z innych pro­duk­cji duet, ale jed­nak coś spra­wia, że to serial „Black Books“ zgar­nął dwa razy nagrodę BAFTA za naj­lep­szy sit­com. Co? Natu­ral­nie, ich świetne role i dosko­nały sce­na­riusz! Dylan Moran w roli sar­ka­stycz­nego i iro­nicz­nego Ber­narda wypada nie gorzej niż Hugh Lau­rie w roli Gregory’ego House’a, a to bar­dzo duża pochwała. Bill Bailey jako uło­żony i grzeczny Manny rów­nież nie zostaje w tyle, słu­żąc za ide­alny kon­trast (nie tylko cha­rak­teru ale i ubioru) dla kolegi.

Obok księ­garni znaj­duje się sklep z upo­min­kami, który pro­wa­dzi Fran. Czę­sty gość w pro­gach Ber­narda i Manny’ego nie różni się zbyt­nio od nich. Jest troszkę neu­ro­tyczna, ale zrów­no­wa­żona i podob­nie jak pan Black, lubi się napić. Mimo poświę­ce­nia jej pery­pe­tiom zde­cy­do­wa­nie mniej­szej ilo­ści czasu, jest to postać która na długo zostaje w pamięci.

Serial był emi­to­wany od 2000 do 2004 roku na bry­tyj­skim Chan­nel 4. Nakrę­cone zostały trzy sezony, co razem daje osiem­na­ście odcin­ków po pół godziny każdy. Nie jest to wiele, ale jed­nak wystar­cza­jąco, by dobrze poznać trójkę bohaterów.

Black Books“ to zde­cy­do­wa­nie jeden z lep­szych sit­co­mów wypro­du­ko­wa­nych przez Bry­tyj­czy­ków. Ich nie dający się z niczym pomy­lić humor, jeżeli tylko ktoś go lubi, jest to zaser­wo­wany wyjąt­kowo spraw­nie i w obfi­tej dawce.

  • 8 / 10

Dodaj komentarz