Archiwum miesiąca Luty 2011

Radiohead „The King of Limbs”

Radiohead „The King of Limbs”

Gdybym rozumiał logikę, powiedziałbym że ta płyta to oczywiste następstwo „In Rainbows”. Gdybym analizował fakty, powiedziałbym że ta płyta to oczywisty wynik eksperymentów na „These Are My Twisted Words”. Gdybym czytał recenzje „The King of Limbs”, nic bym nie powiedział, bo zastanawiałbym się, jak im się udało. czytaj dalej

„The Ghost Writer”

Miałem ten tekst zacząć krótkim wywodem o zeszłorocznym szumie wokół reżysera, ale, w sumie, po co? Przecież każdy wie co się działo, a jak nie wie, to pewnie go to nie obchodziło. Faktem jest, że 2010 to także rok w którym Polański stworzył jeden z lepszych thrillerów ostatnich lat, udowadniając przy okazji wszystkim niedowiarkom, że wcale nie „stracił kłów”. Może tylko przez jakiś czas mniej je eksponował. czytaj dalej

„The Social Network”

Facebook. Każdy zna ten przeklęty serwis. I nie mówię tego z jakiejś dziwnej ideologicznej niechęci. Nie lubię „fejsa” głównie dlatego, że stał się drugim domem dla całego świata. Praktycznie wszystko się tam załatwia, czy to sprawy uczelni („wywieszę państwu ogłoszenie na fejsbuku”) czy prywatne („napiszę ci na fejsbuku”). Ludzie używają go do (auto-)promocji, socjalizacji, gier, wszystkiego, wszystkiego do czego kiedyś używali… świata zewnętrznego. czytaj dalej