Archiwum miesiąca Luty 2010

Efekt „pulsującego” przycisku w jQuery

Niedawno klient zażądał, by jeden z elementów na jego stronie „pulsował”. Stara, dość bazarowa sztuczka robiona we Flashu, każdy zna, każdy widział. Ale nie korzystam z tej technologii, zastępuje ją jQuery, jak dotąd ani razu nie musiałem ustąpić temu pierwszemu, mimo że czasem niektóre rzeczy wymagały kombinowania i myślenia nad rozwiązaniem dłuższą chwilę. czytaj dalej

Nowe folio, już jest!

Jakoś od grudnia zacząłem myśleć o nowym portfolio. Przede wszystkim chodziło mi o prostotę przekazu i małą ilość bajerów graficznych – czyli, krótko mówiąc, przeciwieństwo ówczesnej teczki. Z braku czasu (i lenistwa), chciałem też, by uzupełnianie zawartości było jak najbardziej zautomatyzowane, żebym nie musiał obrabiać plików przed wrzuceniem, ani robić miniaturki i pełnej wersji.

Moje jeszcze starsze folio miało prostą formę, gdzie odwiedzający leciał prosto w dół przeglądając gotowe prace, bez miniatur i klikania w nic. Po prostu, były sobie pomniejszone zrzuty ekranowe, prezentowało się w sumie dobrze, ale gryzło mnie, że to megapopularna forma, i trochę utrudnia przeglądanie wszystkiego, bo każdy z obrazków miał jakieś 1500-2000px wysokości. Potem wpadłem na pomysł mniejszych prac i przewijania, a teraz – na całkiem małe miniaturki w proporcjach 16:9, zainspirowany poniekąd popularnym ostatnio CargoCollective.

Na stronie głównej jest okienko z sześcioma pracami, z czego trzy pierwsze są pokazane od razu, a kolejne można przeglądnąć przewijając je myszą. Jeżeli ktoś chce zobaczyć starsze prace, służy do tego link „portfolio” na górze – tam, w trzech kolumnach, pokazane są wszystkie projekty, które wykonałem od 2008 roku, i które, moim zdaniem, warte są pokazania (nie naciskałem na „ilość”, a na „jakość”, lepiej pokazać dwadzieścia dobrych prac, niż 40 „dobrych i średnich”).

Podczas projektowania miałem podobny zamysł, jak podczas składania tego bloga – minimalizm i prostota. Bez mocnych kolorów, bez efekciarstwa, bez odciągania uwagi – liczy się treść. Dlatego postawiłem na biel i szary, na niski kontrast i przestrzeń. W kwestii układu postawiłem na sprawdzone 960px szerokości, wspomniane trzy kolumny,  na dole zaś informacje o tym, jak pracuję, co mogę zaoferować, i jak się ze mną skontaktować (tym razem bez formularza, za dużo dowcipów, czysty adres e-mail).

Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do przeglądania nowej odsłony buszewski.com. Miłej zabawy.

„Mobile Suit Gundam: The 08th MS Team”

Chciałbym powiedzieć, że nie pisałem nic tyle czasu, bo mam tyle amunicji na wpisy, że nie wiedziałem za co zabrać się najpierw, i że ta niemoc trzymała mnie przez ten tydzień. Ale nie, niestety nie, jestem po prostu trochę zawalony robotą, trochę innymi rzeczami, odrabiam spanie i obiady. Ale dobra, do rzeczy. czytaj dalej