Niedawno Microsoft wystartował z „Nie przerabiam – nie kradnę„, jest to akcja skierowana do posiadaczy konsol X360, i ma za zadanie namówić ich do zaprzestania przerabiania konsol i grania na pirackich kopiach gier. Według mnie cała sprawa jest mocno spóźniona, bo piractwo jest mocno zakorzenione w świadomości przeciętnego Kowalskiego, który kupując dziecku upragnioną konsolę za 800zł (czy 700, nie wiem) nie jest zbyt przygotowany wydawać jeszcze 200zł miesięcznie na jedną grę (a do tego pamięta, jak na Amigę i PC kopiował co popadło u kolegi). Dlatego woli wydać 950zł, i wyjść ze sklepu z przerobionym X360 i paczką czystych płyt DVD.

Wiadomo, że od tego są wyjątki, zwykle w postaci ludzi dorosłych, którzy bardziej cenią wartość, jaką niosą gry, ale także, których stać na wydanie dwóch stówek na jedną grę, która dziś starcza, dla „casualowego gracza”, na tydzień zabawy, przyjmując że gra się co wieczór.

Jednak Microsoft nie pomyślał o jednej rzeczy – o hipokryzji. Popularne od lat słowo, wciskane w wiele miejsc, tutaj pasuje jak mało gdzie. A wszystko rozbija się o jedną z podstawowych funkcji konsoli – o granie online.

Polski oddział giganta z Redmond obiecywał od niepamiętnych czasów wprowadzenie w Polsce usługi LIVE – płatnego abonamentu pozwalającego na granie w sieci, czyli po prostu multiplayer. Terminy, w którym ma „wyjść jakieś info” są nieustannie przesuwane, ale teraz PRowcy wpadli na pomysł – „zamkniemy tym gówniarzom mordy i powiemy, że to przez nich! Przybij pięć!”. I po serii takich przybić powstała wspominana akcja.

Na reakcję Graczy nie trzeba było długo czekać. Na forum Polygamia.pl (na tym „starym”, nie na średnio rozwiniętym systemie komentarzy) momentalnie pojawili się kolesie, których, podobnie jak mnie, ruszyło chamstwo (tak, a co innego?) Microsoftu. I tak powstał Chocapic, i przy okazji Kontrakcja.pl, promująca się hasłem „Nie sprzedaję wybrakowanego produktu po pełnej cenie. Nie kradnę.”. Akcja rozrosła się bardzo szybko, w kilka dni dowiedziało się o niej duża część polskiego Społeczeństwa Graczy, i mimo kilku debili wieszających na nich psy, została bardzo ciepło przyjęta.

Nie ma co się dziwić, w końcu mają rację. Nowe gry kosztują w Polsce około 200zł, ale większość nich jest sprawna tylko po części. W jakiej części – to zależy od tytułu, ale dla przykładu – polskie wydanie „Gears of War 2″ zostało (w moim przypadku) pozbawione kodu na dodatkowe mapy do gry multiplayer. Sama gra została wykastrowana, przez brak usługi LIVE, ze swojego sedna – współpracy w trybie kampanii i zabawy z innymi graczami w trybie rozgrywek meczowych. Kolejny przykład to „Halo 3″, gra dziś prawie legendarna, ale bynajmniej nie przez kampanię dla jednego gracza, a przez możliwość rozegrania jej we czwórkę z przyjaciółmi, a także przez świetne tryby współzawodnictwa. Jeszcze jeden? Dobra, seria „Call of Duty”. Na konsolę X360 ukazały się już trzy części, z czego w każdej kampania nie trwa więcej jak cztery, pięć godzin, dla wprawnego gracza. Prawdziwa siła tych tytułów to mecze rozgrywane wspólnie ze znajomymi (albo nieznajomymi).

Takich przykładów jest aż za dużo, a gier, które z usługi sieciowej nie korzystają jest zaledwie kilka. Wszak dziś to właśnie multiplayer, możliwość grania z przyjaciółmi z całego globu jest główną siłą przyciągającą miliony przed konsole.

Tak naprawdę, to jako jednostka, nikt nie może wiele zrobić Microsoftowi, ani zmusić ich do podania konkretnego terminu wprowadzenia usługi, ani wyciągnąć prawdziwych powodów jej braku. Ale „w kupie”, jako właśnie Kontrakcja, widnieje realna szansa (chociaż zawsze może się okazać, że MS to oleje i powie, że  „procent piractwa w Polsce przekracza wszystkie możliwe normy i w ogóle stulcie pyski, permaban”).

P.S. Zachęcam do przekazywania linka dalej, do znajomych, kolegów, dobijania do grupy na Facebooku, czy w końcu, do pisania o tej akcji. Warto.

P.S.2. Polski oddział Sony nie ma takich problemów, mimo że teraz znalezienie nieprzerobionej konsoli PS2 wymaga wysoko rozwiniętego szczęścia i perka „Fortune Finder”. Usługa grania po sieci jest dostępna od pokazania się PlayStation 3 w Polsce.